Najemca kręci w moim mieszkaniu filmy porno.

visibilityWyświetlenia 865
Kamera na statywie ustawiona w sypialni wynajętego mieszkania

Brzmi jak żart? Niestety nie zawsze. Wynajmujesz mieszkanie, wszystko wygląda normalnie… aż nagle sąsiad mówi: „u pana to chyba jakieś nagrania robią”. Albo gorzej – dostajesz link.

I teraz pytanie: czy najemca może robić w Twoim lokalu, co chce?

Krótka odpowiedź: nie, nie może.

Klaps filmowy i kamera podczas nagrywania w łazience wynajętego mieszkania

To Twoje mieszkanie – ale nie wszystko wolno

Najemca ma prawo korzystać z lokalu. Ale tylko zgodnie z umową i jego przeznaczeniem.

Mieszkanie to:

  • miejsce do życia,
  • ewentualnie pracy zdalnej,
  • ale nie studio produkcyjne.

Jeśli ktoś zaczyna wykorzystywać lokal do nagrywania treści pornograficznych:

  • zmienia sposób użytkowania,
  • generuje zwiększony ruch osób,
  • może naruszać porządek publiczny i spokój sąsiadów.

I to jest moment, w którym zapala się czerwona lampka.

Co mówi prawo?

Podstawy masz mocne.

1. Kodeks cywilny (art. 668 §1)

Najemca nie może oddać lokalu do używania osobom trzecim bez zgody właściciela.

Jeśli w mieszkaniu przewija się „ekipa produkcyjna” – mamy problem.

2. Kodeks cywilny (art. 667 §2)

Najemca ma obowiązek używać lokalu:

  • zgodnie z umową,
  • zgodnie z jego przeznaczeniem.

Kręcenie filmów (zwłaszcza komercyjnych) to już działalność wykraczająca poza zwykłe mieszkanie.

3. Możliwość wypowiedzenia umowy

Jeżeli najemca:

  • używa lokalu w sposób sprzeczny z umową,
  • zaniedbuje obowiązki,
  • zakłóca porządek,

możesz wypowiedzieć umowę – często nawet bez zachowania terminów, jeśli naruszenie jest poważne.

A co z legalnością takich nagrań?

Sama produkcja takich treści nie zawsze jest nielegalna. Ale:

  • jeśli odbywa się bez zgody właściciela – narusza umowę,
  • jeśli powoduje uciążliwości – może naruszać przepisy o porządku publicznym,
  • jeśli pojawiają się osoby trzecie – wchodzi kwestia bezpieczeństwa i odpowiedzialności.

Krótko: to nie jest „niewinna sprawa”.

Co robić krok po kroku?

Bez paniki, ale konkretnie.

1. Zbierz dowody

  • zgłoszenia od sąsiadów,
  • nagrania (np. ruch osób),
  • ogłoszenia, linki, screeny.

Bez tego będziesz „słowo przeciw słowu”.

2. Sprawdź umowę

Dobrze napisana umowa powinna zawierać:

  • zakaz prowadzenia działalności gospodarczej,
  • zakaz podnajmu,
  • zapis o użytkowaniu zgodnym z przeznaczeniem.

Jeśli masz taki zapis – jesteś w domu.

3. Wezwij najemcę do zaprzestania

Na piśmie:

  • jasno opisujesz problem,
  • wskazujesz naruszenia,
  • wyznaczasz termin na zakończenie działań.

Bez emocji. Konkrety.

4. Wypowiedzenie umowy

Jeśli brak reakcji:

  • wypowiadasz umowę,
  • w poważnych przypadkach – natychmiastowo.

5. Ostateczność – sąd

Jeśli najemca nie chce się wyprowadzić:

  • pozostaje droga sądowa i eksmisja.

Gdzie właściciele najczęściej popełniają błąd?

Klasyka:

  • brak jasnych zapisów w umowie,
  • „jakoś to będzie”,
  • ignorowanie pierwszych sygnałów.

A potem nagle masz w mieszkaniu plan filmowy.

Brutalna prawda

Najem to biznes. A biznes to kontrola.

Jeśli nie pilnujesz:

  • kto mieszka,
  • co robi,
  • jak używa lokalu,

to ktoś zrobi z Twojego mieszkania dokładnie to, na co mu pozwolisz.

  • mieszkanie to nie plan filmowy,
  • najemca łamie zasady? – reaguj od razu,
  • masz prawo go wyrzucić.

I bez sentymentów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres email.
Aby kontynuować, musisz zaakceptować warunki

keyboard_arrow_up